ŻYCIE W ŚWIECIE HEJTU – JAK SOBIE RADZIĆ?

Zdawałoby się, że dzisiejsze czasy są nad wyraz ciężkie do przeżycia. Stale jesteśmy oceniani pod każdym aspektem. To jak się ubieramy, jak wyglądamy, co robimy – wszystko to jest mniej lub bardziej widoczne dla innych. Człowiek ma bardzo nieodpartą ochotę, aby wszystko komentować. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby to były komentarze z sensem, wnoszące coś dobrego. Konstruktywna krytyka nie jest zła i należy o tym pamiętać.  Jednak co robić, gdy jesteśmy bezpodstawnie „hejtowani”? Oto kilka moich sposobów na życie w świecie hejtu.

 

1. STANDARDOWO : NIE REAGUJ

Szkoda twojego czasu i nerwów na takie pierdoły, naprawdę. Jestem absolutnie przekonana, że masz o wiele ciekawsze rzeczy do zrobienia niż śledzenie co ktoś powiedział/napisał na Twój temat. Jednak, gdy jest to krytyka, która miałaby wpłynąć na Ciebie w dobry sposób, to zareaguj, wyjaśnij sytuację i podziękuj za poradę. Bo konstruktywna krytyka to w rzeczywistości porady, które umiejętnie wykorzystane mogą nas zmienić na lepsze.

v8pe7-pukyy-tim-gouw_easy-resize-com

2. ROZRÓŻNIAJ

Nawiązując do poprzedniego akapitu, obecnie możemy być tak przewrażliwieni przez tzw. hejt, że jakiekolwiek złe słowo o nas czy na temat pracy, zadania, które wykonaliśmy, może być źle zinterpretowane przez nas samych. Myślę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, a już szczególnie przy słowie pisanym , którego nie słyszymy, jaki przekaz ma dana wiadomość. Lepiej nie wzburzać się od razu, tylko chwilę się zastanowić, co dana osoba mogła mieć na myśli. Niektórzy mają dość specyficzny sposób wyrażania swoich opinii, więc nie trudno o złą interpretację. Także wrzuć na luz, nie każde złe słowo to atak, więc nie unoś się nie potrzebnie.

3. NAUCZ SIĘ DYSKUTOWAĆ Z HEJTEREM

Radzenia sobie z hejterami też można się nauczyć, grunt to odpowiadać spokojnie i racjonalnie. To działa nie tylko przy hejterach. Kiedy zaczynasz się z kimś kłócić, to podniesiony głos od razu wzburza emocje ( w przypadku pisania, to myślę, że wykrzykniki czy pisanie wielkimi literami, pełni funkcję krzyku ). Więc gdy ktoś na Ciebie krzyczy, to nie odpowiadaj tym samym. Bądź mądrzejszy i sprowadź dyskusję na właściwy tor.  Możesz potraktować również rozmowę z hejterem jako zadanie do wykonania: jak z nim pogadać, aby się uspokoił i zdał sobie sprawę, że nie potrzebnie wylewa na Ciebie jad. Takie wyzwanie może być bardzo kształcące i przydać się w przyszłości w wielu sytuacjach. Także ćwicz!

63yvmrl2d6g-alejandro-alvarez_easy-resize-com

4. ZROZUM HEJTERA

Wiem, że może to dziwnie brzmi, ale mentalność każdego hejtera, ma podobną podstawę. Hejterzy są długoterminowi lub krótkoterminowi, a osoba się nią staję, gdy coś jej nie wychodzi, ma mniejszą lub większą depresję itp.. Powodów jest multum: wyrzucenie z pracy, ktoś dostał lepszą ocenę , ktoś ma więcej pieniędzy. Mogę wymieniać w nieskończoność. Hejter jest po prostu zazdrosny i korzysta głównie z anonimowego internetu, gdzie może rozładować swoje emocje na niewinnej osóbce, którą akurat możesz być Ty. Smutne to, ale prawdziwe. Możesz się pocieszyć tak: jeśli ktoś Ciebie hejtuje to znaczy, że masz fajne życie, umiejętności bądź cokolwiek innego. Także bądź z siebie dumny 😀


Tyle w tym temacie, ogarnąć życie w świecie hejtu wcale nie jest tak ciężko. Mam nadzieję, że to pomoże wam radzić sobie z hejterami. A może Wy też macie jakieś swoje sposoby na takich ludzi? Chętnie dowiem się, jak sobie radzicie z bezpodstawną krytyką.

Pozdrowionka
Karola

  • Hejt staje się po prostu modny i jest dobrym narzędziem dla osób,które same czują się niedowartościowane. Pomijam osoby mało kreatywne,które hejtują bo się nudzą. I wiele osób niestety hejtowanie niszczy,zwłaszcza jeśli trafi na osobę mało pewną siebie. Bo jednak mniej lub bardziej każdy liczy się ze zdaniem innych. Tylko właśni jedni mniej drudzy bardziej, jedni potrafią przynajmniej odróżnić sensowną krytykę inni biorą do siebie wszystko,bez przefiltrowania. Ale musimy się liczyć z tym,że hejt nie jest przelotnym „trendem” i dlatego warto właśnie ćwiczyć i uczyć się uodpornienia na niego 😉 Pozdrawiam.

    • „Hejt” istniał już wcześniej. Po prostu nie był taki globalny i „łatwy” w użytku, plus inaczej się nazywał. To zjawisko było, jest i będzie. Od nas zależy czy sobie z nim poradzimy. 😉 Pozdrowionka również

  • Krystyna Polek

    wiesz co, przykro mi, nie mam żadnego hejtera… 🙁 znaczy się mój blog nie jest dla nikogo zagrożeniem i nie jest wart uwagi 🙂

    • Karola

      Jaka szkoda :c może to i dobrze 😉

    • Jaka szkoda ;c nie możesz sie od nich uczyć ;p a blog myślę, że jak najbardziej jest warty uwagi 😉